Krzysiekswf's Blog

Kiedy ranne wstają zorze, Marlon Brando szarpie sworzeń.

Archiwum kategorii ‘Literatura.lib

Czarodziejska Góra

Skomentuj »

Tomasz Mann to nie ten grubasek z TVP

Tomasz Man

Kapitan Planeta pozostawił we mnie niesmak i ortopedyczną psychozę na tle obcisłych spodni

Podobno są w życiu książki, które owe życie zmieniają. Powodują radosne uniesienia, targają ludzkim sumieniem, każąc mu dojadać skórki od chleba; zwracają ludzi na drogę poławiaczy pereł w lazurach tego świata i inne takie fantasmagorie. Czarodziejska góra, o której będzie mowa dalej (w moim przypadku) stanowczo nie klasyfikuje się do tej rodziny.

Nie chciałbym żeby na początku czytelnik wyrobił sobie negatywny pogląd o książce, bo trzeba przyznać- od razu i bez niepotrzebnych umizgów- że książka należy do gatunku wybitnych dzieł literatury. Owszem, zdaję sobie sprawę jak pretensjonalnie to brzmi i nie zdziwiłbym się gdyby nagle ktoś- zirytowany tym osiemnastowiecznym stylem pisania- powiedział: „No dobrze dobrze… dobrze.” i zdegustowany do ostateczności zajął się czymś pożytecznym.

Niemniej. Książkę czytałem rok. Niecały wprawdzie, bo nie popadłem w skrajność upodabniającą mnie do szaleńca z opowiadania Poego, w którym to ów szaleniec dużo wariuje, niczym jakiś zabawny pleonazm dyndający nad przepaścią, i nie mierzyłem czasu dokładnie. Jednak, jak już napisałem, trwało to długo- bynajmniej nie ze względu na moją prędkość sunięcia wzrokiem po papierze, ile bardziej ze względu na pewne obszary tej książki napisane celowo w ten sposób, by rozciągnąć czytanie w czasie. Bo czas jest tu, jak czytamy w podpowiedzi z tyłu książki, „konstytutywnym składnikiem” i cokolwiek to znaczy, ma sens, ponieważ w ciągu opowiadania autor (niemal do znudzenia) przypomina nam o czasie, jego względności, nietrwałości, jego elastyczności i skalowalności, i dzięki talentowi pisarskiemu zatraca czas utworu, pozbawia go ważności do tego stopnia, że nierzadko nie wiemy, czy w historii minęły lata czy godziny. Ale to wcale nie przeszkadza, bo czas jest tu rzeczą (paradoks) zaniedbywalną.

Czytaj resztę wpisu »

Written by http://krzysiekswf.wordpress.com

Kwiecień 5, 2011 at 9:59 pm

Toksymia, Małgorzata Rejmer

Skomentuj »

“NAWET SIĘ NIE OBEJRZYSZ, A WSZYSTKO MINIE!”

[ilustracja nie pochodzi z książki] Czytaj resztę wpisu »

Written by http://krzysiekswf.wordpress.com

Styczeń 18, 2010 at 11:54 am

Hrabal, Pociągi pod specjalnym nadzorem

z 2 uwagami

Nie będę się wysilał, zacznę od tego, że w każdej książce znajduję nowe zwroty i słowa, których wcześniej albo nie  znałem, albo uznałem je za w pewien sposób interesujące i warte zanotowania.

Pociągi są pod tym względem stonowane, nikt tu nie zmusza mnie do czytania z otwartym słownikiem. Słowa są pospolite i zgrzebne.

Przed każdym wpisem dotyczącym książki bez większego wstępu wstawię listę wypisanych słów.

parabelka niemiecki ośmiostrzałowy pistolet samopowtarzalny kalibru 9 mm; też: nabój do tego pistoletu

drezyna pojazd szynowy o napędzie ręcznym lub mechanicznym, używany przy robotach torowych

masztalerz pracownik stadniny, sprawujący pieczę nad końmi

iuris utriusque dwóch praw

Czytaj resztę wpisu »

Written by http://krzysiekswf.wordpress.com

Grudzień 28, 2009 at 5:21 pm

Napisane w Literatura.lib

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.